|
|
Budapeszt – pierwsze spotkanie
W miniony weekend, tj. 27-30 sierpnia 2009, miałem okazję poznać uroki Budapesztu - węgierskiej stolicy. Wybrałem się wraz z moją żoną na trzydniowy Budapeszt - tour.
Z Polski, a konkretnie z Bielska-Białej wyjechaliśmy o godz. 7:30 i na miejscu, w Hotelu Best Western Hungaria byliśmy o godzinie 14-tej. Generalnie przejazd przez Słowację bardzo nużący. Kolumna samochodów jedzie ze stałą prędkością, nie przekraczając żadnych limitów, masa policji i radarów, ale udało się bezboleśnie... Na problemy napotkaliśmy tuż przed Budapesztem. Jest taki moment na trasie, kiedy to znikają wszystkie drogowskazy kierujące na Budapeszt. To znak, że trzeba zjeżdżać w prawo. Niestety nie wiedziałem tego i pojechałem trochę za daleko. Nawigacja GPS mówiła „skręcaj”, a ja nie wierzyłem...
Nadłożyłem kilkanaście kilometrów, ale chyba opłacało się, ponieważ droga, którą wybrałem jako alternatywną tak mnie pokierowała, że wjechałem w Budapeszt prosto drogą, której przedłużeniem była Rakoczi Ut, przy której to znajdował się największy hotel na Węgrzech – cel naszej podróży.
Zatrzymaliśmy się przed hotelem i wtedy poczułem, że to 4 gwiazdki. Od razu wyszedł jakiś pan, który zapytał czy może mi wziąć bagaże i zanieść do pokoju. Dlaczego nie – pomyślałem. Po chwili znów stał przy moim samochodzie z pięknym wózkiem ze złoconymi uchwytami, na który ładował nasze walizki z bagażnika samochodu.
Ja w tym czasie załatwiłem wszelkie formalności związane z zakwaterowaniem się i dostałem skierowanie na podziemny parking. Tam też odstawiłem samochód i zapomniałem o prowadzeniu auta na 3 dni. Osobiście bardzo lubię zrobić sobie przerwę od samochodu przy okazji wszelkich wakacyjnych pobytów wypoczynkowo-rekreacyjnych. Codziennie używam samochodu i dlatego każdą przerwę w jeżdżeniu tym środkiem lokomocji traktuję jako super relaks. Jak się później okazało, a właściwie potwierdza się to w przypadku każdej naszej wizyty w większej europejskiej metropolii, że odstawienie auta na parking i przesiadka na środki komunikacji miejskiej jest najlepszym, najwygodniejszym i najpraktyczniejszym sposobem zwiedzania miasta.
|
|